゜.✧・ you(th)

airplanes cut through the clouds, like angels could fly, we'll never die

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

61.

HERE WE GO AGAIN

pierwszy miesiąc tych jakże wyczekiwanych wakacji uciekł mi przed nosem dosłownie z prędkością światła
czy zrobiłam coś produktywnego?
cóż jeżeli obejrzenie 2 sezonów twin peaks można zaliczyć, to rzeczy produktywnych, to tak
nigdy nie byłam tym typem nastolatki, która lubi przebywać w dużym towarzystwie ludzi, alkoholizować się co wieczór, chodzić na te żałosne imprezki
żeby nie było, że jestem aspołeczna level 3000, po prostu sami widzicie dochodzi godzina 23, a ja zaczynam pisać tu jakieś bzdety
oh god
ta strona od jakiegoś, długiego już czasu umiera, ale może jakieś duszyczki czuwają tu ze mną
mówiłam już, że przyjęli mnie do szkoły? cóż, to było raczej do przewidzenia, zważywszy na ciągle panujący niż, dodajmy też, że mam w klasie tylko 15 osób
nawet poprzeglądałam ich na tym marnym portaliku zwanym facebookiem i..
tu odzywa się moja pesymistyczna natura- nie wyglądają zupełnie na ludzi w "moim typie" i sama nie wiem co myśleć, ale chyba zmiana jest mi potrzebna
kończąc: nie mam pojęcia kiedy znowu się tu odezwę, resztę wakacji spędzę zapewne przeglądając długie i szerokie internety, rozpaczając nad moją jakże marną egzystencją...
ale hej, za 2 dni jadę na kolejny w tym roku koncert, tym razem do warszawy

HAVE A NICE LIFE EVERYBODY


02.08.2016 o godz. 22:54

60.

chyba jeszcze w żadnym roku szkolnym moja psychika nie była na tak wielkim dnie
podupada dosłownie codziennie
cały czas mam ochotę się rozpłakać
rodzina ciągle na mnie narzeka
znajomi zachowują się jakby się ze mną kolegowali z przymusu
chłopak, który mi się podoba i tak zawsze będzie widział we mnie tylko koleżankę (jeszcze 23 dni i będę miała ten punkt z głowy)
moje oceny to istna porażka narodu
jestem wykończona
mam dość
wszystko dokoła mnie irytuje
nie mam na nic czasu
za 5 dni jadę na koncert do berlina i nawet nie potrafię się z tego powodu cieszyć, bo zamartwiam się wszystkim innym
ogólnie świetnie

wracając do ocen, wiem, że na pewno wiele osób chciało by się uczyć jak ja, ale mam tą cholerną ambicję i mimo, że powinnam się cieszyć i tak podczas wręczania świadectw będę się czuła gorsza od innych :))

nie mam pojęcia dlaczego to wszystko wypisuje
ze 5 lat nikogo nie będzie obchodziło z jaką średnią skończyłam gimnazjum
może i najwyższa pora przestać myśleć bo czuję jak mózg mi pęka

ta piosenka to mój ból egzystencjalny, cholera jasna jak to dobrze opisuje moje żałosne uczucia względem jego, aż nie mogę tego słuchać, a jednocześnie robię to nieustannie
01.06.2016 o godz. 19:50

59.

wow naprawdę coś tutaj piszę, albo napiszę jeśli do końca mojego wywodu nie zdecyduję się tego zwyczajnie skasować

ostatnio napisałam tutaj coś we wrześniu, kopa czasu, nie?
nie wiem czy dużo się zmieniło, nadal jestem aspołeczna, źle nastawiona, zmęczona...
tak, kolejna nudna nastolatka bez znajomych narzekająca na życie.
moja supi dupi klasa pojechała na wycieczkę klasową, ale takie rzeczy zwyczajnie nie są dla mnie, więc zostałam, na komers też nie idę :)
38 dni i w końcu zmienię towarzystwo, które widywałam przez 9 lat, ogólnie jest ok
żartuję padam z nóg
i cholera, potrzebuję tych wakacji
zawaliłam egzaminy, ale to bez znaczenia, bo i tak dostanę się do szkoły

kocham niż demograficzny

ok, ostatnio jestem mocno uzależniona od słuchania the neighbourhood
17.05.2016 o godz. 18:28

58.

hejka naklejka,zgadujcie kto wraca...

po dobrych 3 miesiącach uznałam,że chyba pora w końcu coś tu napisać. zauważyłam,że zawsze w okresie jesiennym mam największą ochotę tu pisać.
moje wakacje były przeciętne,jak każde inne,zleciały mi na oglądaniu 4 sezonów once upon a time,tak wiem mam super fascynujące życie...
zaczęła się szkoła,mój ostatni rok w tym towarzystwie (nawet nie wiecie jak się cieszę) jasne jestem lekko przerażona testami jakie mnie czekają w kwietniu,ale chce już wyjść z tej szkoły.
moja klasa postanowiła mnie zaskoczyć i wybrali mnie na przewodniczącą. ja,osoba antyspołeczna,nienawidząca zdecydowanej większości z nich,źle do nich nastawiona,nie mająca zbytniej ochoty się integrować została wybrana na przewodniczącą.
śmieszne,pamiętam jak w klasach 1-3 podstawówki prawie płakałam,kiedy dostawałam mało głosów w tym gównie.
skoro jesteśmy przy "śmiesznych" rzeczach,w tamtym roku szkolnym miałam 'crusha'. on zawsze miał mnie za poprostu koleżankę i byłam tylko żałosną idiotką,która latała do niego,żeby chociaż przez chwile pogadać.
przez wakacje mi przeszło,stwierdziłam że mi nie zależy,a on? nagle w tym roku szkolnym zaczął na mnie zwracać na mnie większą uwagę.
siedzi przede mną na matematyce i prawie cały czas się odwraca i gada,ale tym razem to ja mam do niego neutrualne podejście.
mimo wszystko jeśli chodzi o ludzi z klasy mam zdecydowanie lepszy kontakt z chłopakami,wolę raczej dziewczyny z innych klas,bo te z mojej to chodzące porażki.
wiem,że nie powinnam byc tak źle nastawiona,ale tak wyszło przez te 9 lat znajomości.
aktualnie powinna się uczyć na biologię i fizykę,bo zupełnie nic z tego nie rozumiem...
no to hejka. x

Tagi: gasoline hejka
27.09.2015 o godz. 16:42

57.

nastal dzien na ktory tyle czekalam
zakonczenie roku,naprawde jestem szczesliwa,ze to juz koniec
teraz dwa miesiace 'przepustki',a we wrzesniu zaczynam ostatni rok w tej szkole.
wczoraj na apelu 3 klasy plakaly,ja natomiast wiem,ze za rok bede skakac ze szczescia.
9 lat z tymi samymi ludzmi to stanowczo za duzo,nawet jak nic mi nie robia to i tak strasznie mnie irytuja.
funny fact:w nagrode za pasek wychowawczyni kazala nam sobie wybrac ksiazki jakie chcemy dostac... nie doszly na wczoraj i przed dyrektorka dostalismy atrapy XDDD jak zwykle genialne zorganizowanie.
co do planow na wakacje,nie mam zadnych,zmarnuje sie jak kazde inne.
jutro ide z dwoma kolezankami na jakies zdjecia (z serii typowe gimbuski) i na pizze.
sa rownie irytujace jak cala moja klasa (jesli ktos mnie czyta,to w pazdzierniku pisalam jak sie poklocily i meczyly mnie o to co jedna powiedziala na druga),ale nie mam chyba juz lepszego towarzystwa (kolejny dowod na to,ze nie doceniam tego co mam).
moze napisze cos w najblizszym czasie bo zwielo mnie na przemyslenia,ale teraz ide nadrobic seriale (czyli moj bardzo ambitny plan na wakacje).
27.06.2015 o godz. 12:33

54.

7 poniedzialkow do konca roku szkolnego.
z jednej strony sie ciesze,bo naprawde mam tego wszystkiego dosc,z drugiej te 7 tygodni brzmi okropnie,bo zostalo t y l k o 7 tygodni zeby wszystko nadrobic.
nie bylam prawie caly tydzien w szkole,w piatek pojechalismy do berline.
funny fact,tyle na to czekalam,a jestem totalnie zawiedziona.
wiecej jechalismy niz zwiedzalismy,najciekawsze miejsca byly oczywiscie pozamykane,wiec nie zostalo nam nic innego jak galeria,a jako ze moja "kochana" kolezanka meczyla sie chodzac ze mna po sklepach (wtf jak mozna) dalam jej w zamian moj telefon zeby porobila zdjecia (jej byl o polowe drozszy,ale oczywiscie twierdzi ze ma dupna jakos) i wiecie co? mam na telefonie milion zdjec podlogi,nog,sufitu i mnie od tylu.
funny fact 2: prosilam jej zeby zrobila zdjecie hotelu adlon..pomylila go ze starbucksem.
funny fact 3: zgadujcie kto za nia zamawial jedzenie? nie potrafila odpowiedziec na glupie "hi". a kiedy zapytana o to czy chce jakis sos do salatki odpowiedziala 'tak,tak"


26.04.2015 o godz. 15:13

53.

moje poczucie wartosci jest aktualnie na poziomie zero.

jestem beznadziejna,potrafie wszystko zepsuc,wszystko doslownie kurwa wszystko.
w sobote bodajze postanowilam sobie,ze mam rowne 2 miesiace zeby to naprawic,zeby potem czuc jakas satysfakcje
najgorsze jest to,ze nawet nie probuje...
moje "problemiki" brzmia tak zalosnie,ludzie maja naprawde wieksze zmartwienia,a ja tu sie uzalam nad soba.
mam chyba poprostu zbyt wyidealizowana wizje tego co chce i nie potrafie docenic tego co mam.

13.04.2015 o godz. 21:36

52.

Your soul is hunting me and telling me that everything is fine,but I wish I was dead

wiecie co ostatnio pisalam,ze mam slaby kontakt z ludzmi,teraz wydaje mi sie,ze w tej kwestii wszystko wrocilo do normy. powinno byc dobrze,ale chyba nie jest.
poprostu jestem wykonczona,wykonczona sama mysla tego co mam jeszcze zrobic,a tak naprawde na nic nie mam czasu. eww chce juz wrocic z apelu 26 czerwca i widziec jak wszyscy szczesliwie pisza "ej ludzie mamy wakacje" jakkolwiek irytujace by to nie bylo.
20.03.2015 o godz. 20:39

51.

na dworze niby jest coraz cieplej, na to w sumie czekalam.
ale i tak z domu mnie nie wypuszcza bez zimowej kurtki.
mam wrazenie,ze izoluje sie od ludzi. przypomnialam sobie,jak bylam dosc blisko z wieloma osobami,z ktorymi teraz jestem raczej na "czesc".
jestem beznadziejna przyjaciolka. jesli nie odezwiesz sie do mnie pierwszy to nie licz ze bedziesz wiedziec co u mnie przez nastepne 3 miesiace.

czasami boje sie do kogos podejsc,mam wrazenie ze zaraz wszysycy mnie zignoruja,niby tak jeszcze nie bylo,ale jednak moja wpaniala wyobraznia.
i codziennie sobie obiecuje,ze napisze do nich,ze zaczne rozmawiac,ale jakos zawsze koncy sie na przywitaniu, nie mam czasu na nic tak wlasciwie.
ten jakze wspanialy weekend zakoncze nauka na historie,geografie i angielski (nadal nie wiem o czym zrobie prace,oh shit)

Tagi: #idk #lol #mylife
08.03.2015 o godz. 11:27

50.

Nie bylo mnie.

znowu. mamy 50 wpis,wow. oczywiscie jak wracam tu to znalazlam komentarze na temat tego,ze moj blog sie komus podoba. no milo w sumie.
co u mnie? mam ferie,wlasciwie jeszcze mam,bo dzis sroda,a w poniedzialek do szkoly.
cala przerwa minela od tak,nic ciekawego nie zrobilam :)
czytalam ksiazki,teraz skonczylam "if i stay", w sumie bylo nawet,nawet,ale nie lubie gdy ksiazki maja tak malo stron. chyba wykorzystalam juz limit ksiazek na miesiac,hah to nie moja wina,ze wole kupowac niz isc do bibloteki.
e m i l y

28.01.2015 o godz. 17:49

49.

Potrzebuje więcej kofeiny


uczę się na historię, szczerze nienawidzę tego przedmiotu.
w podstawówce lubiłam,teraz znienawidziłam,głownie ze względu na nauczyciela.ile bym się nie uczyła i tak dostanę tróję.
czepia się mnie za takie głupoty,których nawet nie ma w poleceniu.
dopiero 20:40 a ja się robie spiąca,wypiłam dziś 2 kawy,a teraz "żłopie" coca cole,chyba działa bo przestałam ziewać.
kofeina ratuje mi życie.

e m i l y

02.11.2014 o godz. 20:46

48.

CZAS LECI NIE UBŁAGANIE. ZADANIE DOMOWE MNIE DOBIJA. MUSZE JESZCZE SIE NAUCZYĆ NA TEST Z HISTORII. GOD LESS
02.11.2014 o godz. 16:10

47.

ta sytuacja kiedy patrzysz sie w lustro i mowisz "wygladasz swietnie" nastepnie robisz zdjecie i mowisz "co sie kurwa stalo z moja twarza"



a tak przy okazji chyba musze zmienic wyglad bloga,te ananasy sa stanowczo za wesole.lul

e m i l y
01.11.2014 o godz. 13:26

46.

z serii happy halloween bitches

nie mam w sumie zdania o tym "swiecie" (o ile mozna to nazwac swietem), poczesi uwazam to za "poganskie",ale
lubie-tak jak dzis- przegladac tumblr'a z tymi wszystkimi halloweenowymi dekorcjami i ogladac specialne halloweenowe odcinki SpongeBob'a (nie oceniajcie XD). Nie wiem w sumie,nie mam zdania na ten temat.
A co u mnie?
tak,szkola nadal wykancza psychicznie,ludzie wiadomo wkurzaja,ale nie jest zle,czas wielkich popraw,bo niedlugo wystawianie ocen. chcialabym miec na to wszystko wyrabane,ale nie potrafie,przyzwyczailam sie do tego ze chce miec dobre oceny i koneic,mama powiedziala ze ucze sie dla siebie i nie musze miec paska,ale jesli nie bede miac a te wszystkie suki,ktore maja znajomosci w mojej glupiej szkole,beda miec,to wiadomo zal dupe sciska. wuteeever,do czerwca daleko.
dzisiaj nigdzie nie wychodze,pisze tylko ze znajomymi na fb,a jutro? zjazd rodzinki, supi -.-

e m i l y

31.10.2014 o godz. 19:32

45.

uznalam,ze najwyzsza pora wkoncu cos tu napisac


\
wiec,jestem aktualnie pomiedzy mlotem a kowadlem. dwie moje kolezanki sie poklocly o....uwaga,uwaga,hardcore'owy powod...o to,ze jedna bawila sie wlosami drugiej,a ta pierwsza jej kazala przestac. No naprawde wspanialy powod,na poziomie drugiej klasy podstawowki,poprostu, czasami sie zastanawiam z kim ja sie w ogole zadaje.. w kazdym badz razie jedziemy na wycieczke i jedna chce ze mna siedziec i druga (gdyby sie nie poklocily to pewnie by siedzialy razem,eh thanks) wiec zeby nie robic problemu usiade z kims innym,albo sama. *don't kill me* no i oczywiscie jak jedna gada ze mna to zaraz przylatuje druga i "pewnie o mnie cos gadala" i tak non stop. j a p i e r d o l e

e m i l y
Tagi: schoollife
24.10.2014 o godz. 19:49

44.

Szkola to cos okropnego.Wiem,ze dopiero jestem w tym glupim gimanzjum,ale juz mam dosc.Nie mam czasu wolnego.Nie ucze sie zle,ale mam dosc tego ciaglego stresu.
e m i l y

eh moze potem napisze cos z sensem,teraz jak zwykle nie mam czasu.
muzyka:
taka opisujaca moj nastroj,lana to zycie.
15.10.2014 o godz. 19:43

43.

dzisiaj bylam w kinie z kalsa na filmie "Miasto 44"
niby byl fajny,efekty specialne tez dobre (choc w niektorych momentach przesadzone i wygladaly wrecz tandetnie) ale nic poza tym.
oczywisicie wszystkie moje koelzanki mowily ze to bylo neisamowicie wzrusajace i inne bzdury,poniewaz nie zrozumialy zakonczenia.
tu"spoiler" blondyna umarla,potem byla juz tylko pokazana w wyobrazni glownego bohatera(ktory niby tez mial byc supi ale latal od jednej dziewczyny do drugiej, przez 2/3 filmu ani be ani me)
potem of course mcdonalds,wzielam mcwrapa srodziemnomorskeigo,ktory byl calkiem smaczny,choc zapewne przytylam,eh zycie.

ten jakze "supi dupi" dzionek zakoncze nauka do kartkowki z angielskiego.......

em
23.09.2014 o godz. 17:39

42

hah,rok szkoln officialnie rozpoczety.
wlasnie powinnam robic zadnia,ale jem sobie jogurt i postanowilam ze napisze jakies gowno tutuaj.
wiec tak moge sie pochwalic ze dostalam dwie szostki z angielskigo :))))
kujon nad kujonami,poprostu.
oczywisicie widze tw wszystkie twarz co kiedys,ale teraz poprostu sie z nich smieje.
ale nie zawsze bedzie tak supi dupi pozytywnie, to co dobre nie trwa wiecznie.
e m i l y

18.09.2014 o godz. 18:13

41.

to sie teraz wkurwilam, jak ja uwielbiam kurde pisac z osobami, ktore prosza sie o lajki na fb, u w i e l b i a m\
emily


23.08.2014 o godz. 21:19

40.

dzisiaj ja na wies na festyn, m i l i o n atrakcji...
wutever. no i wraz z powrotem do szkoly kolejny problem zyciowy. isc na muzyke czy na plastyke? ale dylematy XD
ae serio, na muzyce nic nie bede robic, na plastyce jakeis wydzieranki,okej lubie rysowac, ale w olowku,rysowac to co chce rysowac a nie kleic kawalki gazet,ale wszysycy moi znajomi ida na ta jebana plastyke. w dupie bede siedziec z przypalami na muzyce, raz sie zyje!

e m i l y


23.08.2014 o godz. 14:49
RiRi-lol2
゜.✧・ you(th)
Skąd: gravity falls
O mnie: just another shitty teenager with no social life, obssesion over tv series, bands & boys in bands ✧・
statystyki